Odstresuj się

"Stres to ogólnie rzecz biorąc najpotężniejszy czynnik sprzyjający starzeniu się. Szczególnie źle działa dręczący rodzaj stresu z powodu niewykonanego zadania, który wisi nad Tobą dzień po dniu, albo stres wynikający z powodu czynników pozostających poza Twoją kontrolą (w odróżnieniu od silnych, ale krótkotrwałych napięć - jak złapanie gumy lub wpakowanie się w korek na ulicy, kiedy bardzo Ci się gdzieś spieszy - ponieważ te problemy wkrótce znikają). Nie mamy jasności jak napięcie emocjonalne przekłada się na napięcie fizyczne, ale wiemy, że istnieje między nimi silne powiązanie.

W USA w ciągu 30 dni przypadających po 11 września 2001 r. (w porównaniu z 30 dniami poprzedzającymi dzień zamachu ma World Trade Center) liczba zawałów serca w Waszyngtonie i Nowym Jorku niemal potroiła się, a w Missouri, Chicago, Kansas City i Alabamie wyniosła równo trzy razy więcej. (...)


Trzy poważne sytuacje stresowe w życiu lub niekończące się ciągi niedokończonych zadań mogą uczynić Cię starszym o 32 lata w kategoriach "wieku rzeczywistego" !!!


Tak jak chroniczne napięcie może zagrozić Twemu sercu, aktywne działania prowadzące do jego obniżenia pozwolą utrzymać je w lepszym stanie. Terapie w postaci technik relaksacyjnych i medytacyjnych mogą nauczyć Cię, jak znosić sytuacje stresowe zdarzające się w życiu codziennym - jak poradzić sobie z głupim szefem, zbuntowaną nastoletnią córką albo sierścią psa na najlepszym garniturze - oraz jak złagodzić fizyczne objawy stresu (przyspieszone bicie serca, uwalnianie hormonów stresu). Niektórzy ludzie doskonale odstresowują się w ramach kontaktów towarzyskich, zaangażowania w życie religijne, a nawet podczas zabawy ze swoim pupilem. Musisz sam ustalić, co pozwala Ci oderwać się od złych myśli, i zająć się tym. Najbardziej skuteczne reduktory napięcia pomagające również przy depresji i złości to ćwiczenia fizyczne, medytacja i utrzymywanie więzi towarzyskich z przyjaciółmi."

Fragment książki "Twój organizm. Poradnik użytkownika"
dr n. med. Mehmet C.Oz
dr n. med. Michael R. Roizen


<< powrót